Czeki Grzegorza Kureca właściciela Zakładów Przemysłowych „Grzegorzewo”

Do oferty Domu Aukcyjnego Numioutlet dołączył zbiór różnorodnych czeków pochodzących z I połowy XX wieku. Są to zarówno puste blankiety, jak i wypełnione czeki różnych domów bankowych, komunalnych kas oszczędnościowych i banków. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje zespół dziewięciu dokumentów pochodzących z Wilna. Czeki te były wystawiane przez właściciela mieszczącej się w położonej na południowy-zachód od Wilna papierni – Zakłady Przemysłowe „Grzegorzewo” Grzegorza Kureca.

Twórca tej powstałej w okresie międzywojennym fabryki tektury – Grzegorz Kurec (1868-1942) – znalazł się w rankingu 100 najbogatszych Polaków, którą w 2018 roku sporządził Tygodnik „Wprost”. Jego nazwisko znajduje się na 78 pozycji wśród najbogatszych polskich przedsiębiorców XX wieku. Ranking ten powstał z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Osobą tego wileńskiego przedsiębiorcy interesował się naukowo dr hab. Maciej Szymczyk, który poświęcił mu monograficzny artykuł w 2018 roku. Badacz ten, zajmujący się dziejami przemysłu papierniczego na ziemiach polskich w XIX i XX wieku, uznał go za najbardziej zasłużonego dla dziejów papiernictwa na Wileńszczyźnie w okresie II RP.

Grzegorz Kurec był uzdolnionym konstruktorem. Doświadczenie zawodowe zdobył w warsztatach mechanicznych w Wilnie oraz w największej fabryce maszyn Imperium Rosyjskiego – Zakładach Putiłowskich (dziś Fabryka Kirowa) w Sankt Petersburgu – oraz w tamtejszej papierni. W 1902 roku powrócił na Litwę i zaczął pracę w fabryce kartonu w Kopianach koło Możejek (w północnej części dzisiejszej Litwy). Majątku dorobił się pełniąc funkcję zarządcy fabryki tektury na Uralu, gdzie pracował w latach 1902-1904. W 1904 ponownie podjął pracę w papierni w Kopianach, którą wydzierżawił i rozbudował. Tam poznał pochodzącą z niemieckiej rodziny Karolinę Jung i ożenił się z nią. Ich syn – Włodzimierz (1909-1972) – był w okresie międzywojennym znanym polskim rajdowcem samochodowym oraz lotnikiem.

W 1912 roku hrabia Michał Tyszkiewicz zlecił Kurecowi modernizację, założonej w 1887 roku, fabryki tektury w Wace Murowanej koło Wilna. Przedsięwzięcie powiodło się. Kurec wydzierżawił od hrabiego zmodernizowaną papiernię. Jednak jego celem była budowa władnej fabryki tektury. Planom tym przeszkodziły działania wojenne okresu I wojny światowej oraz niestabilna sytuacja po jej zakończeniu. Dopiero w 1922 roku – po włączeniu Litwy Środkowej w granice Rzeczpospolitej nastał czas stabilizacji. W 1922 roku Kurec wykupił od Lasów Państwowych, upatrzony specjalnie z myślą o stworzeniu fabryki tektury, teren leżący w pobliżu ujścia rzeki Waka do Wilii. Zakupione grunty otrzymały nazwę od imienia właściciela – Grzegorzewo. Teren ten charakteryzował się dużym spadkiem terenu. Dodatkowo poziom wód rzeki Waki był o 12 metrów wyższy niż poziom Wilii. Kurec zwiększył jeszcze tę różnicę o dodatkowe 4 metry i skierował nurt Waki do Wilii poprzez kanał zasilający turbiny wodne.

Pierwszy etap inwestycji został ukończony w 1925 roku uruchomieniem fabryki. Większość z maszyn została osobiście zaprojektowana przez Kurca i wykonana w zakładach metalowych w Wilnie. Zakłady Przemysłowe „Grzegorzewo” zatrudniały 450 osób i produkowały rocznie około dwóch tysięcy ton białej i brązowej tektury. W 1927 roku ukończono budowę drugiej części zakładu. Nowa hala produkcyjna została poświęcona – 26 czerwca 1927 roku – przez ówczesnego wileńskiego biskupa pomocniczego Kazimierza Mikołaja Michalkiewicza. Wydarzenie to odbyło się w towarzystwie przedstawicieli władz powiatowych i wojewódzkich. Rozbudowa zakładu poskutkowała podwojeniem możliwości produkcyjnych. Grzegorz Kurec nie poprzestał na tym. Planował rozbudowę zakładu o trzecią część, w której chciał produkować papier. W sąsiedniej miejscowości – Landwarów – chciał wybudować zupełnie nowy zakład. Było to spowodowane ograniczonymi możliwościami naturalnymi – rozwój produkcji ograniczała niewielka wydajność wód z napędzającej maszyny papiernicze rzeki Waka.

W 1930 roku zakłady Kureca odwiedził osobiście Prezydent RP Ignacy Mościcki, który wówczas wizytował Wileńszczyznę. Fabryka tektury została pokazana ówczesnej głowie państwa ze względu na fakt, że było to jedno z najnowocześniejszych przedsiębiorstw na Wileńszczyźnie. Wizyta poskutkowała dużym rozgłosem dla rozwiązań technologicznych stosowanych w Zakładach Przemysłowych „Grzegorzewo”, w których woda była głównym źródłem energii elektrycznej. By zwiększyć wydajność został wybudowany betonowy akwedukt o długości ponad 800 metrów, którym do fabrycznych turbin doprowadzono wodę z rzeki Mereczanki. Budowla ta była szczególny podziw ze względu na fakt, że było to niekonwencjonalne rozwiązanie techniczne.

Wielki kryzys gospodarczy lat 30. XX wieku przysporzył problemów również zakładom Kureca. W 1932 roku liczba pracowników zmniejszyła się do 211 osób. Zmieniona została nazwa na Towarzystwo dla Eksploatacji Zakładów do Wyrobu Tektury w Grzegorzewie Sp. z o.o.. W „Roczniku polskiego przemysłu i handlu” za rok 1936 firma widnieje jako „w likwidacji”, a ostatnie dane dotyczące produkcji tektury i uzyskanych przychodów podane są za rok 1934. Pod koniec lat 30. XX wieku firma zmieniła nazwę na Fabryka Papieru i Tektury w Grzegorzewie, Grzegorz Kurec i S-ka. Wspólnikiem Grzegorza Kureca został Michał Łukaszewicz. Po wybuchu II wojny światowej i utworzeniu Litewskiej Republiki Radzieckiej fabrykę znacjonalizowano. Po inwazji III Rzeszy na Związek Radziecki władze niemieckie zwróciły papiernię dawnym właścicielom. Było to możliwe dzięki niemieckiemu rodowodowi żony Kureca – Karoliny Jung. W 1942 roku podczas wyjazdu do Berlina zmarł twórca fabryki zostawiając zakład swojemu synowi Włodzimierzowi, który kierował firmą ojca do 1944 roku. Wówczas w obawie przed wojskami radzieckimi uciekł do Lubecki, gdzie mieszkał do śmierci. Po zakończeniu II wojny światowej zakład został odbudowany. Późniejsza rozbudowa pozwoliła stać się im największą fabryką branży papierniczej w Litewskiej SRR. W 1990 roku zakład został sprywatyzowany. Obecnie jest to największy litewski zakład produkujący papiery higieniczno-sanitarne oraz płyty wiórowe – „Grigeo”.

W ofercie Domu Aukcyjnego Numioutlet znajduje się zbiór dziewięciu czeków – trzy czyste, pięć zapisanych i jeden czek dołączony do protestu. Pochodzą one z przełomu lat 20. i 30. XX wieku. Najstarsze z nich to czyste czeki wraz z grzbietem nominowane w markach polskich. Pierwszy z nich to dokument posiadacza rachunku w Wileńskim Banku Rolniczo-Przemysłowym w Warszawie. Na rewersie przyklejony jest znaczek opłaty stemplowej na 5 marek polskich z orłem takim, jak na rewersie nominału 10 000 marek polskich emisji z 11 marca 1922. W obu przypadkach tułów orła jest nieproporcjonalnie duży w stosunku do jego skrzydeł. W lewym górnym rogu awersu znajduje się pieczęć z imieniem i nazwiskiem posiadacza rachunku – Grzegorz Kurec. Znając historię zakładów „Grzegorzewo” oraz fakt, że jest to czek nominowany w markach polskich (złotego wprowadzono 28 kwietnia 1924 roku) można stwierdzić, że jest to czek prywatnego rachunku. Jest to dokument o ubogiej szacie graficznej. Jedynie w poddruku znajduje się stylizowana secesyjna dekoracja.

W drugim przypadku mamy do czynienia z czystym czekiem Banku Przemysłowego Warszawskiego. U góry awersu znajduje się zapisany odręcznie inicjał imienia i nazwisko posiadacza rachunku „G. Kurec”. Czek ten również posiada grzbiet lecz pozbawiony jest opłaty stemplowej. Jest to również dokument nominowany w markach polskich.

W zbiorze znajduje się jeszcze czysty czek Banku Towarzystw Spółdzielczych S.A. oddział w Wilnie. Czek nominowany w złotych został wyrwany z książeczki czekowej wraz z grzbietem wcześniejszego czeku, który nie zachował się w zbiorze. Widnieje na nim data 25 października – bez podania roku – oraz kwota 6780 złotych. Czek ten posiada zabezpieczenie w postaci bieżącego znaku wodnego (ornament z kółek).

Pozostałe czeki są wypełnione w 1929 (jeden) lub 1930 (cztery) roku. Na każdym z nich znajduje się czerwona pieczęć „Zakłady przemysłowe „Grzegorzewo” Grzegorza Kureca” oraz jego odręczny podpis. Są to czeki opiewające na dwa lub trzy tysiące złotych. Każdy z nich pochodzi z innego banku, w którym firma miała rachunek bieżący. Są to:

  • Czek Banku Handlowego w Warszawie na 3000 złotych z dnia 8 grudnia 1929 roku. Z lewej strony znajduje się winieta z logo banku – przenikające się litery BHW. Element ten uatrakcyjnia wygląd zewnętrzny dokumentu bankowego.
  • Czek Banku Towarzystw Spółdzielczych S.A. na 2000 złotych z dnia 21 maja 1930 roku. Dokument posiada zabezpieczenie w postaci bieżącego znaku wodnego (ornament z kółek).
  • Czek Komunalnej Kasy Oszczędności miasta Wilna na 3000 złotych z dnia 26 maja 1930 roku. Ten dokument bankowy został wydrukowany na zwykłym papierze. W poddruku znajduje się ukoronowany herb Wilna. Poniżej niego widnieje prosty ornament z wpisanymi w literę O literami KK (skrót Komunalna Kasa Oszczędności). Elementy te uatrakcyjniają wygląd szaty graficznej dokumentu.
  • Czek Banku Związku Spółek Zarobkowych S.A. oddział Wileński na 2000 złotych z dnia 28 sierpnia 1930 roku. Ma on znacznie rozbudowaną szatę graficzną w porównaniu ze wspomnianymi powyżej. Z lewej strony wkomponowana została winieta z nazwą instytucji finansowej, a w poddruku znajduje się wizerunek gmachu banku. Czek posiada zabezpieczenie w postaci bieżącego znaku wodnego (ornament przypominający meander).
  • Czek Domu Bankowego T. Bunimowicz w Wilnie na 2000 złotych z dnia 21 września 1930 roku. Ma on najbardziej ubogą szatę graficzną spośród czeków, którymi posługiwał się Grzegorz Kurec. Jedynie w pulu przeznaczonym na wpisanie kwoty, daty i podpisu posiadacza rachunku znajduje się ornament giloszowy, który tworzą przenikające się faliste linie.

Ostatni z czeków wystawionych przez Grzegorza Kureca, jaki znajduje się w zbiorze dołączony jest do protestu Domu Bankowego T. Bunimowicz w Wilnie. Protest sporządzony przed wileńskim notariuszem Sewerynem Bohuszewiczem w skutek niezapłacenia przez wileński oddział Banku Handlowego w Warszawie kwoty 3000 złotych Domowi Bankowemu T. Buniłowicz w Wilnie. Protest został dołączony do czeku oraz opieczętowany – dwukrotnie – pieczęcią okrągłą wileńskiego notariusza.

Oferowane na sprzedaż czeki nie są jedynie dokumentami bankowymi lecz poprzez bezpośredni związek z osobą Grzegorza Kureca stają się dokumentem historycznym. Są to więc pamiątki po polskim przemysłowcu okresu dwudziestolecia międzywojennego, który zbił majątek pracując w fabrykach papieru i sam otworzył własne przedsiębiorstwo produkujące tekturę i papier. Nie są więc to czeki należące do anonimowych osób lecz mają bezpośredni związek z wileńskim przemysłem papierniczym. Dodatkowym atutem prezentowanego zbioru jest fakt, że założona w 1925 roku firma, mimo wielu zawirowań historycznych, istnieje do dnia dzisiejszego. Świadczą one również o polskich korzeniach działającej na Litwie firmy, która pomija ten fakt przedstawiając oficjalną historię zakładu.

Literatura:

  • Krawiec S., Ranking Wprost: Kto jest najbogatszym Polakiem stulecia?, „Wprost” [https://www.wprost.pl/najbogatsi/10165854/ranking-wprost-kto-jest-najbogatszym-polakiem-stulecia-kulczyk-solorz-gudzowaty.html] (dostęp 19.01.2022)
  • Szymczyk M., Zarys dziejów przemysłu papierniczego w województwie wileńskim, „Rocznik Muzeum Papiernictwa” 2019, t. XIII, s. 47-70.
  • Szymczyk M., Papiernia Grzegorza Kureca, „Przegląd Papierniczy” 2019, nr 7, s. 439-442.
  • Szymczyk M., Papiernictwo na obszarach II Rzeczypospolitej, utraconych na rzecz ZSRR, „Przegląd Papierniczy” 2018, nr 7, s. 429-432.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl